7% zniżki na całą produkcję BIOLAB z kodem N2
NAD+ to koenzym potrzebny do produkcji energii, pracy mitochondriów, naprawy DNA i regulacji metabolizmu. Organizm stale go zużywa, dlatego jego poziom zależy między innymi od wieku, stanu zapalnego, snu, aktywności fizycznej, alkoholu i ogólnej kondycji metabolicznej.
Zanim zacząłem stosować NAD+, sporo o nim czytałem. Interesował mnie głównie kontekst skutków ubocznych po long COVID: przewlekłe zmęczenie, gorsza regeneracja, problemy z energią i ogólne rozregulowanie organizmu. Im więcej czytałem, tym większą miałem obawę, że NAD+ może działać zbyt pobudzająco.
Najbardziej straszył mnie ChatGPT. Z odpowiedzi można było odnieść wrażenie, że NAD+ może dawać stan podobny do przedawkowania kofeiny: nerwowość, napięcie, nadpobudzenie i problem z wyciszeniem. Strasznie nie lubię tego stanu, dlatego dość długo odwlekałem rozpoczęcie stosowania. Jednak, przynajmniej w moim przypadku, te obawy okazały się zupełnie niepotrzebne.
NAD+ to skrót od dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego. Jest to koenzym, czyli cząsteczka pomagająca enzymom wykonywać ich pracę. Bez NAD+ wiele reakcji metabolicznych nie mogłoby przebiegać prawidłowo.
Najprościej mówiąc, NAD+ uczestniczy w przenoszeniu elektronów. Dzięki temu komórka może odzyskiwać energię z glukozy, kwasów tłuszczowych i innych składników odżywczych. Ten proces kończy się produkcją ATP, czyli podstawowego źródła energii dla komórek.
NAD+ działa głównie w mitochondriach, ale jego rola nie kończy się na energii. Organizm zużywa NAD+ także przy naprawie DNA, regulacji stanu zapalnego, pracy sirtuin i odpowiedzi na stres oksydacyjny. Dlatego niski poziom NAD+ może odbijać się nie tylko na energii, ale też na regeneracji i ogólnej sprawności metabolicznej.
Organizm może odtwarzać NAD+ z kilku związków. Najważniejsze z nich to różne formy witaminy B3, między innymi niacyna, nikotynamid, NR oraz NMN. Nazywa się je prekursorami NAD+, bo organizm może wykorzystać je do odbudowy własnej puli NAD+.
W suplementacji ma to duże znaczenie. Inaczej działa gotowy NAD+, inaczej NADH, a jeszcze inaczej NR, NMN, niacyna czy nikotynamid. Wszystkie są powiązane z tym samym układem, ale nie są zamienne jeden do jednego.
NAD+ i NADH to dwie formy tej samej cząsteczki. NAD+ jest formą utlenioną, a NADH formą zredukowaną. W praktyce oznacza to, że NAD+ przyjmuje elektrony, a NADH może je później oddać dalej.
To ma duże znaczenie w produkcji energii. Kiedy organizm rozkłada glukozę, kwasy tłuszczowe albo inne składniki odżywcze, część energii jest przenoszona właśnie przez NADH. Następnie NADH przekazuje elektrony do łańcucha oddechowego w mitochondriach. Tam powstaje ATP.
Dlatego NAD+ można traktować jako cząsteczkę potrzebną do sprawnego przebiegu reakcji metabolicznych, a NADH jako formę, która niesie energię dalej. To uproszczenie, ale dobrze pokazuje różnicę.
Osobno warto wspomnieć o NADP+ i NADPH. Są podobne do NAD+ i NADH, ale organizm wykorzystuje je do innych zadań. NADPH jest szczególnie ważny dla ochrony antyoksydacyjnej, regeneracji glutationu, pracy układu odpornościowego i procesów naprawczych.
Organizm nie musi dostawać gotowego NAD+ z zewnątrz. Potrafi sam go wytwarzać i odnawiać, głównie z różnych form witaminy B3 oraz z tryptofanu.
Najważniejszy jest tak zwany szlak ratunkowy NAD+. Nazwa brzmi technicznie, ale chodzi o prosty mechanizm: organizm odzyskuje nikotynamid powstający po zużyciu NAD+ i ponownie przekształca go w NAD+. Dzięki temu nie musi za każdym razem budować całej cząsteczki od początku.
W tym szlaku duże znaczenie ma NMN. Organizm wytwarza go z nikotynamidu, a potem przekształca w NAD+. Dlatego NMN jest nazywany bezpośrednim prekursorem NAD+.
Drugi ważny prekursor to NR, czyli rybozyd nikotynamidu. Organizm może przekształcić NR do NMN, a następnie do NAD+. Z tego powodu NR również jest stosowany w suplementacji ukierunkowanej na zwiększenie poziomu NAD+.
NAD+ może powstawać także z niacyny, czyli kwasu nikotynowego. To klasyczna forma witaminy B3. Ma sens biologiczny, ale w większych dawkach może powodować charakterystyczne zaczerwienienie skóry, uczucie ciepła i świąd, czyli tak zwany flush.
Istnieje też droga z tryptofanu. Jest mniej bezpośrednia i zależy od wielu etapów enzymatycznych. Z tego powodu tryptofan nie jest zwykle traktowany za główny sposób na podniesienie poziomu NAD+, mimo że formalnie może brać udział w jego syntezie.
NAD+ jest stale zużywany i stale odnawiany. Przy stanie zapalnym, stresie oksydacyjnym, alkoholu albo uszkodzeniach DNA organizm może zużywać go więcej. Same prekursory NAD+ mogą wtedy dać słaby efekt, jeżeli organizm nadal jest przeciążony i nie ma warunków do normalnej regeneracji.
NAD+ bierze udział w wielu reakcjach, ale najważniejsze są cztery obszary: energia, mitochondria, naprawa DNA i regulacja pracy komórki.
Pierwszy obszar to produkcja energii. NAD+ jest potrzebny w przemianach, które pozwalają organizmowi uzyskać energię z glukozy i kwasów tłuszczowych. Bez NAD+ te reakcje są wolniejsze, a komórka ma większy problem z produkcją ATP.
Drugi obszar to mitochondria. To w nich powstaje większość ATP. NAD+ i NADH są częścią systemu, który przenosi elektrony do łańcucha oddechowego. Jeżeli ten układ działa słabo, organizm może szybciej odczuwać zmęczenie i wolniej wracać do równowagi.
Trzeci obszar to naprawa DNA. Organizm stale naprawia uszkodzenia powstające pod wpływem stresu oksydacyjnego, promieniowania UV, stanu zapalnego i normalnej pracy komórek. W tych procesach biorą udział enzymy PARP, które zużywają NAD+. Im większe obciążenie naprawą, tym większe może być zużycie NAD+.
Czwarty obszar to sirtuiny. Są to enzymy zależne od NAD+, które biorą udział w regulacji metabolizmu, reakcji na stres komórkowy, pracy mitochondriów i procesów związanych ze starzeniem. Podniesienie NAD+ jeszcze nie oznacza, że organizm automatycznie zaczyna się odmładzać. Oznacza tylko tyle, że enzymy zależne od NAD+ mają lepsze warunki do normalnej pracy.
NAD+ ma też znaczenie dla układu odpornościowego i stanu zapalnego. Jednym z ważnych enzymów jest CD38, który potrafi zużywać duże ilości NAD+. Jego aktywność rośnie między innymi przy starzeniu i przewlekłym stanie zapalnym. To jeden z powodów, dla których temat NAD+ jest tak często stosowany w celu wsparcia odporności, regeneracji i anti-aging.
Niskiego poziomu NAD+ nie da się rozpoznać po jednym konkretnym objawie. Objawy są zwykle niespecyficzne i łatwo pomylić je z niedoborem żelaza, problemami z tarczycą, słabym snem, przeciążeniem stresem albo zaburzeniami gospodarki glukozowo-insulinowej.
Najczęściej mówi się o takich objawach jak przewlekłe zmęczenie, słabsza regeneracja, gorsza tolerancja wysiłku, mgła mózgowa, problemy z koncentracją, większa podatność na stres i ogólne wrażenie, że organizm po prostu ma mniej energii. U części osób dochodzi też pogorszenie snu, spadek odporności i wolniejszy powrót do zdrowia po infekcji albo większym obciążeniu treningowym.
Nie są to jednak objawy występujące wyłącznie przy niskim NAD+. Tak samo może wyglądać niedobór B12, ferrytyny, witaminy D, zbyt mała podaż kalorii, bezdech senny, przewlekły stan zapalny, depresja, niski testosteron albo źle dobrany trening. Dlatego samo złe samopoczucie nie jest jeszcze dowodem, że problem leży w NAD+.
Poziom NAD+ można oznaczać w laboratorium, najczęściej metodami typu LC-MS/MS albo testami enzymatycznymi. To są metody używane głównie w badaniach naukowych, analizie metabolomicznej i wyspecjalizowanych laboratoriach. Nie jest to standardowe badanie z krwi dostępne tak łatwo jak morfologia, ferrytyna czy witamina D. Przy zmęczeniu i słabej regeneracji rozsądniej zacząć od podstawowych badań, bo one częściej pokazują realną przyczynę problemu.
Przed myśleniem o niskim NAD+ warto sprawdzić przynajmniej morfologię, ferrytynę, B12, folian, glukozę, insulinę, lipidogram, próby wątrobowe, CRP, TSH, FT3, FT4 i witaminę D. Te parametry częściej tłumaczą zmęczenie, słabą regenerację i problemy z energią niż sam poziom NAD+.
Poziom NAD+ może spadać z wiekiem, ale wiek nie jest jedyną przyczyną. Duże znaczenie ma przewlekły stan zapalny, stres oksydacyjny, alkohol, niedosypianie, otyłość, insulinooporność, infekcje, choroby przewlekłe i brak aktywności fizycznej. Organizm zużywa wtedy zdecydowanie więcej NAD+, niż jest w stanie go wyprodukować albo odnowić.
Trzeba zdawać sobie sprawę, że NAD+ nie znika bez powodu. Jeżeli ktoś śpi po kilka godzin, co tydzień urządza sobie alkoholowy reset, ma przewlekły stan zapalny, źle się odżywia i nie pozwala sobie na regenerację po treningach, to winowajcą wcale nie jest „brak suplementu”. W takiej sytuacji nawet suplementacja NAD+ albo jego prekursorów może dać słabszy efekt. Organizm najpierw zużywa je na pokrycie zwiększonego zapotrzebowania, dlatego możesz nawet nie poczuć ich działania.
Naturalne wsparcie poziomu NAD+ sprowadza się głównie do kilku rzeczy:
Bez tych podstaw suplementacja NAD+ albo jego prekursorów może być mniej odczuwalna, ponieważ organizm najpierw będzie próbował pokryć zwiększone zapotrzebowanie. Więc możesz nawet nie poczuć działania suplementu.
NAD+ występuje jako kapsułki, tabletki lub krople podjęzykowe, zastrzyki podskórne oraz wlewy dożylne. Każda wersja działa trochę inaczej, bo inaczej przechodzi przez organizm.
Dawkowanie: 100-300 mg dziennie przez 8-12 tygodni.
Minusem kapsułek jest biodostępność. Gotowy NAD+ przechodzi przez przewód pokarmowy, więc efekt może być słabszy niż przy formach iniekcyjnych.
Dawkowanie: 100-300 mg dziennie przez 8-12 tygodni.
Preparat trzyma się pod językiem, żeby część składnika wchłonęła się przez błonę śluzową jamy ustnej. Efekt może być szybszy niż przy kapsułkach, ale nadal nie jest to to samo co zastrzyk albo wlew.
Dawkowanie: 25-100 mg na podanie, 1-3 razy tygodniowo przez 4-8 tygodni.
Przy podaniu podskórnym często używa się 25-50 mg na start. Dawka 100 mg na podanie jest częstym punktem docelowym. Zakres 100-200 mg na podanie pojawia się przy bardziej intensywnych schematach.
Zastrzyki podskórne omijają przewód pokarmowy. NAD+ trafia do organizmu bardziej bezpośrednio niż przy kapsułkach, ale wolniej niż przy wlewie dożylnym. Przy tej formie najważniejsza jest jałowość preparatu, prawidłowe przygotowanie roztworu i poprawna technika podania.
Dawkowanie: 250-500 mg na wlew, zwykle w serii kilku podań. W bardziej intensywnych schematach stosuje się 1000 mg na sesję.
Wlew dożylny podaje NAD+ bezpośrednio do krwiobiegu. To najmocniejsza, najdroższa i najmniej wygodna wersja. Wymaga czasu, bo zbyt szybkie podanie może być źle tolerowane.
Zakres 500-1500 mg dotyczy już bardziej rozbudowanych protokołów. Przy tej formie warto ocenić, czy efekt jest realnie odczuwalny, bo koszt jest dużo większy niż przy kapsułkach czy zastrzykach.
Dawkowanie: 5-20 mg dziennie przez 8-12 tygodni.
NADH to zredukowana forma NAD. Częściej wybiera się go przy zmęczeniu i słabej energii komórkowej. To nie jest to samo co NAD+.
Dawkowanie: 250-1000 mg dziennie przez 8-12 tygodni.
NR i NMN nie są gotowym NAD+. To prekursory, z których organizm może odbudowywać własną pulę NAD+. W tym artykule są tylko tłem, bo główny temat to NAD+.
Dawkowanie: od 50 do 2000 mg dziennie.
Niacyna i nikotynamid to formy witaminy B3. Organizm może wykorzystywać je do produkcji NAD+. Niacyna w większych ilościach może powodować flush, czyli zaczerwienienie skóry, uczucie ciepła i świąd. Dawkę warto zwiększać stopniowo i zaczynać nisko, nawet od 50 mg.
Krótka historia z życia. Pierwszy raz użyłem 500 mg niacyny i flush był niesamowicie mocny. Uczucie pieczenia zaczęło się od krocza, a później przeszło na twarz. Było tak silne, że się wystraszyłem i pobiegłem pod zimny prysznic. Później spuchła mi cała twarz. Po około 30 minutach przyjechała karetka i dostałem dwa zastrzyki antyalergiczne, choć wtedy opuchlizna zaczęła się już zmniejszać. Dlatego przy niacynie naprawdę nie zaczynałbym od dużych dawek.
Co ciekawe, nie spotkałem więcej osoby, która by aż tak reagowała by na niacynę. Więc raczej jest to reakcja indywidualna mojego organizmu. Ale uważam, że warto o tym powiedzieć.
Nikotynamid zwykle nie daje flushu, dlatego bywa wybierany przez osoby, które źle tolerują niacynę. Nadal jest formą witaminy B3 i może brać udział w produkcji NAD+, ale nie przechodzi przez ten sam etap co NR i NMN. NR i NMN są bliżej końcowego odtworzenia NAD+, a nikotynamid musi najpierw przejść przez szlak ratunkowy z udziałem enzymu NAMPT.
NAD+ jest potrzebny do pracy sirtuin, naprawy DNA i utrzymania sprawnych mitochondriów. Z tego wynika zainteresowanie NAD+ w temacie starzenia. Suplementacja NAD+ i jego prekursorów jest stosowana głównie po to, żeby wspierać procesy, które z wiekiem zaczynają działać słabiej: pracę mitochondriów, naprawę DNA, aktywność sirtuin i lepszą kontrolę stresu oksydacyjnego. W tym sensie może wspierać spowalnianie części procesów starzenia, szczególnie tych związanych ze spadkiem energii komórkowej i gorszą regeneracją.
NAD+ i NADH biorą udział w produkcji ATP. Jeżeli układ NAD+/NADH działa słabo, komórka może gorzej produkować energię. To nie jest energia jak po kofeinie. Bardziej chodzi o sprawniejsze wykorzystanie glukozy i kwasów tłuszczowych w mitochondriach.
NAD+ jest badany także w kontekście przewlekłego zmęczenia, zaburzeń mitochondrialnych i problemów po infekcjach. W long COVID często mówi się o gorszej pracy mitochondriów, stresie oksydacyjnym i przewlekłym stanie zapalnym. To są mechanizmy, przy których metabolizm NAD+ może mieć znaczenie. Nie oznacza to jednak, że NAD+ jest lekiem na long COVID. Może być jednym z elementów wsparcia, szczególnie gdy objawy przypominają przewlekłe wyczerpanie i słabą regenerację.
NAD+ ma znaczenie dla pracy mięśni, produkcji ATP i powrotu organizmu do równowagi po wysiłku. Nie działa jak kreatyna i nie powinien być traktowany jako bezpośredni suplement na siłę albo masę mięśniową. Większy sens ma przy zmęczeniu, dużej objętości treningowej, słabej regeneracji i u osób starszych.
NAD+ bierze udział w przemianach energetycznych, dlatego pojawia się w badaniach nad insulinoopornością, otyłością i metabolizmem tłuszczów. Może mieć znaczenie przy gorszej kontroli glukozy, słabszej pracy mitochondriów i zaburzonym wykorzystywaniu energii z pożywienia.
Neurony zużywają dużo energii, dlatego sprawne mitochondria mają duże znaczenie dla pracy mózgu. NAD+ może być istotny przy zmęczeniu psychicznym, mgle mózgowej i gorszej koncentracji, ale nie działa jak klasyczny nootrop. Jeżeli problem wynika z braku snu, stresu, niedoboru B12, żelaza albo zaburzeń tarczycy, sam NAD+ może niewiele zmienić.
Komórki odpornościowe zużywają NAD+ podczas pracy. Ważny jest tu enzym CD38, który rozkłada NAD+ i którego aktywność rośnie między innymi przy starzeniu i przewlekłym stanie zapalnym. Dlatego NAD+ stosuje się także przy osłabionej odporności i gorszej regeneracji po chorobie.
NAD+ ma znaczenie dla skóry, bo bierze udział w naprawie DNA, pracy mitochondriów i ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym. To może być istotne szczególnie przy starzeniu komórkowym i ekspozycji na promieniowanie UV. Nie traktowałbym go jednak jako typowego suplementu „na zmarszczki”. Bardziej jako wsparcie procesów naprawczych, które wpływają na kondycję skóry.
Komórki rozrodcze potrzebują sprawnych mitochondriów, więc metabolizm NAD+ może mieć znaczenie dla jakości komórek jajowych i plemników. Większość mocnych danych pochodzi jednak z badań przedklinicznych. NAD+ nie podnosi testosteronu w bezpośredni sposób. Przy libido może mieć znaczenie wtedy, gdy problem wynika ze zmęczenia, słabej regeneracji, gorszego snu albo niskiej energii. Wtedy poprawa metabolizmu komórkowego może pośrednio przełożyć się na lepsze samopoczucie i większą ochotę na seks.
NAD+ jest zwykle dobrze tolerowany. Skutki uboczne częściej pojawiają się przy wysokiej dawce, stosowaniu wieczorem albo zbyt szybkim wlewie.
Możliwe skutki uboczne NAD+:
Przy wlewach NAD+ mogą pojawić się nudności, napięcie, niepokój, ucisk w klatce piersiowej albo nieprzyjemne uczucie rozchodzenia się substancji po ciele. Zbyt szybki wlew jest zwykle gorzej tolerowany.
Przy chorobie nowotworowej nie stosowałbym wysokich dawek NAD+ bez prowadzenia lekarza. NAD+ jest potrzebny zdrowym komórkom, ale komórki nowotworowe także wykorzystują metabolizm NAD+ do wzrostu i naprawy DNA.
Szukasz wyjątkowych produktów Biolabshop.pl? Teraz masz szansę zaoszczędzić 7% na całym zamówieniu! Wystarczy, że podczas składania zamówienia w sklepie internetowym Biolabshop wpiszesz kod rabatowy N2 w koszyku.
7% rabatu na kod N2 w koszyku
Komentarze
Ilość komentarzy: 0